czwartek, 28 marca 2013

Pierwsze potwierdzone wygrane za klikanie:)

Dwa tygodnie temu przedstawiałam Wam stronkę, na której za klikanie "Lubię to" na facebook'u można zdobywać punkty, które później zamieniamy na nagrody. Podeszłam do niej nieco sceptycznie, bo moje przyjaźnie z takimi stronkami zazwyczaj kończyły się szybko i nie wnosiły ze sobą nic oprócz straconego czasu. Ale co tam, warto spróbować. I zgodnie z obietnicą postanowiłam zdać Wam dziś relację, czy warto :)

Punkty nabija się dość szybko, wystarczy na stronkę poświęcić dosłownie kilka-kilkanaście minut dziennie (więcej nie ma po co bo ilość linków do klikania jest ograniczona) i już po paru dniach można nazbierać ilość, którą można na coś wymienić. Oczywiście poszperałam wcześniej w internecie, jak to jest z tymi nagrodami i najlepszym, najpewniejszym wyborem okazały się doładowania.
Żeby nie być gołosłowną, wrzucam PrtSc moich nagród :) Na każde z tych dwóch doładowań czekałam 2 dni robocze.


Nie jest to sporo, ale nawet doładowanie za piątaka drogą nie chodzi :)
Jeśli chciałybyście również poklikać to będę wdzięczna za zarejestrowanie się z reflinka: KLIK  :))


Ps. W ostatnim tygodniu z powodu nadmiaru wolnego czasu ;) zerknęłam również na kubigo, tolunę, potworka i polubiszto. Na razie namacalnych zysków nie przyniosły, jeśli jednak któraś okaże się godna polecenia i również wypłacalna - możecie liczyć na post :)


wtorek, 19 marca 2013

Dni LifeStyle w Super-Pharm

Dziś ruszyła druga edycja Dni LifeStyle w Super-Pharm.
W dniach 19-20 marca b.r. wszyscy dotychczasowi klubowicze, jak i osoby, które po raz pierwszy założą kartę LifeStyle, będą mogły skorzystać z dwóch, wyjątkowych dni Wielkich Promocji w czterdziestu czterech sklepach Super-Pharm. 

 
 KLIK

Ja już oczywiście pognałam na zakupy:) A Wy, skorzystałyście już, czy dopiero zamierzacie?

czwartek, 14 marca 2013

LubieToTo??

Będąc jeszcze studentką nie raz poszukiwałam stronek dzięki którym siedząc w domu można zarobić jakieś grosze. Niestety większość z nich była naciągana i w ostateczności zaniechałam dalszych poszukiwań.
Później nadszedł czas, kiedy w końcu poszłam do pracy i zupełnie nie w głowie były mi takie pomysły.
Aż tu dziś, zupełnie przez przypadek, znalazłam stronkę, która oferuje gadżety, przelewy i doładowania konta za m.in klikanie "Lubię to" to na facebook'u. Nie wiem czy w to wierzyć, czy nie. Poszperałam troszkę na internecie i natknęłam się na kilka skanów wypłat i zdjęć nagród. Więc czemu by nie spróbować?
Uzbierałam dziś troszkę punktów, troszkę też przegrałam w grach  ;)
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła się pochwalić szczęśliwą wymianą uzbieranych pkt :)
A może Wy już znacie LubieToTo ?
Zapraszam do testowania stronki razem ze mną:) Czekam na Wasze opinie:)
link: LubieToTo.pl - KLIK

środa, 13 marca 2013

Witajcie:)
Pół roku minęło w mgnieniu oka.. Nie potrafię pojąć tego pędu czasu, dzień za dniem mija zbyt szybko. Zdecydowanie.
I tak oto skupiona na pracy, nie pisałam zupełnie NIC. Obecnie mam kilka dni wolnego więc nadrabiam choć trochę zaległości. Nie wiem czy coś konkretnego w najbliższym czasie napiszę, ale na pewno zerknę na Wasze blogi i z ciekawością dowiem się co u Was słychać:)
Miłego wieczorku!:)

czwartek, 16 sierpnia 2012

ostatnie zakupowe radości

Może pamiętacie jak długo nosiłam się z zakupem TT. Niedawno jednak zapowiadałam, że zakup w końcu musi dojść do skutku. I w końcu jest. Drugi tydzień jestem w posiadaniu super-szczotki ;) Parę dni przed nią przybył również olejek Khadi. I balerinki, w których spontanicznie zauroczyłam się od pierwszego - plakatowego - wejrzenia będąc na wieczornych zakupach.
Okres wakacyjny okazuje się więc jak najbardziej - zakupowo- udany.

olejek Khadi 210ml - www.helfy.pl
szczotka Tangle Teezer Cosmic Black - http://sklep.tangle-teezer.pl/
balerinki - F&F
kolczyki-piórka - PEPCO

O  TT chciałoby się wręcz napisać osobną notkę, ale nie będę Was męczyć, bo to już przecież Number One opisany z każdej możliwej strony ;)
Chciałabym jedynie nadmienić, że nie byłam przekonana do jej zakupu - obawiałam się, czy jest rzeczywiście warta swojej ceny. Ale z czystym sumieniem mogę teraz napisać: NIE ŻAŁUJĘ :)
Z rozczesywaniem długich włosów radzi sobie znakomicie. Nie wyobrażam sobie już czesania niczym innym. I ciężko jest mi pojąć jej fenomen. Toż to wygląda jak szczotka dla zwierzaków. 'Plastikowa, bazarkowa' ;) A takie cuda działa :) Nie szarpie, nie ciągnie. Do tej pory włosy rozczesywałam palcami po ich umyciu, na mokro, na odżywce - inne sposoby zupełnie się nie sprawdzały. Aż szkoda, że nie zdecydowałam się na jej zakup wcześniej. 
Podpisuję się więc pod gronem zachwyconych właścicielek Tangle Teezer :)




sobota, 4 sierpnia 2012

8 Minute ABS & Buns - DAY 3

Wprawdzie dziś dzień 4, ale skoro rozpoczął się weekend - a ja w weekendy zazwyczaj wszystko odpuszczam;) - toteż nadrabiam wczorajszą notkę.
8 Minute ABS - zaliczone
8 Minute Buns - niezaliczone

ABS idzie mi już coraz lepiej. Nie wiem czy to możliwe, że te ćwiczenia tak działają, ale wyraźnie widzę, że brzuch robi się coraz bardziej płaski. Po 3 dniach? xD
Fakt faktem, że umykające boczki, w moim przypadku, sprawiają za każdym razem, że wcięcie w talii robi się niestety mniej widoczne. Zauważyłyście, że większość naprawdę fajnie umięśnionych kobiet nie ma ładnie zarysowanej talii?:/ Cyba, że któraś jest szczęśliwą posiadaczką szerokich bioder czego mi akurat natura poskąpiła i jedynie odkładające się gdzieniegdzie sadełko konstruowało u mnie kobiece kształty.

Na Bunsa złapałam wczoraj lenia. Myślałam, że wieczorkiem nadrobię ale zasnęłam.

Ps. Siedzę ostatnio w książkach. Druzgoczące bywa to, że wiedza niewykorzystywana tak szybko umyka.

czwartek, 2 sierpnia 2012

8 Minute ABS & Buns - DAY 2

Dzis kolejne 12 minut przeznaczylam na cwiczenia. Tak malo, a jednak (poki co) tak meczaco :)
Po wczorajszym zakwasy mam delikatne, nie bylo wiec zbyt intensywnie ale jednak cos ruszylo:)
Dzis ABS poszedl mi nieco lepiej niz wczoraj. Przy Buns'ie znow musialam zrobic przerwe xD Musze zaczac zwracac uwage w jakiej minucie. Przynajmniej to bedzie motywujace w tych pierwszych dniach:) O ile bol miesni podczas cwiczen moge przetrwac tak wymeczenia organizmu jakos nie bardzo i przerwe musze zrobic. chocby na otarcie potu z czola. O ironio, gdzie sie podziala ta werwa, energia? ;)

Zdjecia motywacyjne part 1 =)
Zdjecie nr 2-motywacja do dorzucenia serii cwiczen na miesie ramion. Jesli czas pozwoli - Poniedzialek = czas start!